Jagodna Wieża Widokowa. Byle zdążyć na pierogi

Wpis o szczycie Jagodna w Górach Bystrzyckich, czyli o tym jak pogodzić chęć zdobycia góry i żądzę zjedzenia pierogów w schronisku zamykanym o 19. Rozwiewając wątpliwości: sukcesy vs. porażki: 1:0. Szczyt zdobyliśmy, pierogów już nie.

W sobotę skończyliśmy naszą bieszczadzką przygodę. Noc w domu – w sam raz na wypranie górskich ciuchów i uzupełnienie zapasów żywności. I w niedzielę zameldowaliśmy się w Kotlinie Kłodzkiej. Dokładniej w Górach Bystrzyckich. A jeszcze dokładniej w opiewanym pod kątem kulinariów i panującej tam atmosfery (jak się później okazało – zupełnie słusznie) Schronisku Jagodna. 

Pogoda była sztos, prognozy straszyły, że to ostatni taki letni dzień. Okolice dla nas – wielkich miłośników Sudetów – kuszące. Wybór był tylko jeden – szczyt Jagodna (977m n.pm).

Jagodna – parking przy Autostradzie Sudeckiej

Niebieski szlak ma 4,2km długości i niecałe 200 metrów przewyższenia. Prowadzi bezpośrednio spod schroniska, pod które można dojechać autem. I to drogą nie byle jaką, bo słynną i tajemniczą Autostradą Sudecką. Dla tych, którzy nie słyszeli – pod dojściu nazistów do władzy w latach 30. minionego wieku, III Rzesza zaczęła szeroko zakrojony plan rozbudowy dróg. Między innymi wzięli się za drogę, która miała połączyć całe Sudety – udało się zrealizować tylko dwa odcinki. Między Szklarską Porębą a Świeradowem oraz ten w Górach Bystrzyckich.

Oficjalnie – droga turystyczna z malowniczymi widokami. Poza tą narracją uważa się, że droga miała mieć przede wszystkim znaczenie militarne. Świadczą o tym pozostałości po schronach, bunkrach oraz chodnikach minerskich rozlokowanych tuż przy Autostradzie. Jak piszą fascynacji śledzący militarne dzieje Sudetów – droga była na tyle wytrzymała, że bez problemu mogły poruszać się nią czołgi. Kiedy nałożyć na to wszystko fakt, że stosunki między Niemcami, a Czechami były wówczas niezwykle napięte, a Czesi niemal równolegle do Autostrady wybudowali linię własnych fortyfikacji (LINK) cały ten 42kilometrowy odcinek szosy nabiera zupełnie innego wymiaru.

Jagodna niebieskim szlakiem z Przełęczy Spalona

Porzucając czołgi i bunkry, a wracając do realiów naszej wycieczki – parking jest bezpłatny i duży, bo też turystów jest (zwłaszcza w weekendy) wielu. W końcu to niemal zupełnie niewymagająca trasa, którą można przejść z osobą słabszą kondycyjnie czy dzieckiem w wózku.

Przez cały czas idzie się żwirowaną szeroką drogą. Trasę można opisać w kilku słowach: prosto-w lewo- w prawo-prosto. I tyle. Wycieczka na Jagodną to właściwie spacer w lesie. Po mniej więcej kilometrze docieramy na nieoznaczony lecz nazwany szczyt Sasin (885m n.p.m). Gdzieś tam po drodze mijamy skrzyżowanie z ławkami, kilka ambon myśliwskich. I w zasadzie tyle. Po 50 minutach docieramy na szczyt.

Jagodna Wieża Widokowa

Znajdujemy się na Jagodnej (977m n.p.m) gdzie postawiono kosmiczną Wieżę Widokową. Wiem, że konstrukcja ma swoje wymagania – warunki pogodowe, koszty – to wszystko należy wziąć pod uwagę. Nie zmienia to jednak mojego wrażenia, że patrzymy na statek UFO.

Stalowy, 23 metrowy obiekt z platformą gondolową. Nie dla osób z lękiem wysokości, ponieważ do góry wchodzimy po krętych schodach z kratkami – i kratki, i barierki mają prześwity. Co widać  z góry? Wiele czeskich szytów, ale też Góry Bystrzyckie, Orlickie, Złote, Masyw Śnieżnika oraz Ślęży. Panowie podziwiają i cykają fotki, ja popędzam, że schronisko i pierogi…

Jednak widoki okazują się na tyle ciekawe, że zabawiliśmy tam ciut za długo:) Potem powrót i podjadanie jagód – w końcu nazwa Jagodna zobowiązuje do określonych zachowań. Na pierogi nie zdążyliśmy. Zjedliśmy je kilka dni później. A wycieczka była bardzo sympatyczna. Mimo wszystko polecamy przejść ją inaczej niż zrobiliśmy to my – czyli na niespieszny spacer.

Informacje praktyczne

  • Najwyższy punkt: 977m n.p.m
  • Czas dojścia na szczyt wg. mapy to 1h 25min
  • Niebieski szklak spod schroniska nadaje się do przejścia z wózkiem
  • Parking pod schroniskiem jest bezpłatny
  • Ostatnie zamówienia w schronisku przyjmowane są o 19:00:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *