Borówkowa. Wieża Widokowa. Góry Złote lecz deszczowe

Naszą sudecką część urlopu zaczęliśmy od Jagodnej, a skończyliśmy na szczycie Borówkowa. Prawda, że zgrabna klamra? Patrząc na ilości jagód vel borówek na krzakach w okolicach kotliny kłodzkiej, te nazwy zupełnie nie dziwią.

Koniec urlopu, koniec wakacji, koniec lata… W deszczu i słocie pożegnaliśmy cudowne Schronisko w Jagodnej, gdzie spędziliśmy ostatni tydzień i ruszyliśmy w stronę Małopolski. Miało być przez Wrocław, żeby coś jeszcze zobaczyć po drodze, ale po dwóch kilometrach w aucie nagle przestało lać… Czy w takiej sytuacji ktoś oparłby się małej wycieczce w góry? My nie.

Z piskiem opon (no dobra, bez pisku, ale zdecydowanie) hamujemy w lesie. Szybkie wertowanie mapy, przegląd szlaków bliskich i krótkich. Wybór padł na ten o najbardziej apetycznej nazwie. Borówkowa – brzmi to uroczo. Poza tym, że sam szczyt pięknie się nazywa, leży w paśmie Gór Złotych, w których jak dotąd nie byliśmy, mimo że stanowią jedno z dłuższych (55 km) pasm sudeckich. Same argumenty, by tam wejść. Wrocław poczeka.

Borówkowa – szlak z Przełęczy Lądeckiej

Borówkowa jest do zdobycia kilkoma szlakami. My wybraliśmy ten z Przełęczy Lądeckiej, znajdującej się – jak można się domyślić – tuż za miejscowością Lądek Zdrój.Według mapy 3,2 km odległości, 270 metrów przewyższenia i nieco ponad godzina wędrówki.

Ledwo dojechaliśmy na parking, gdzie dokonaliśmy szybkiej zmiany stylizacji (stroje mieliśmy przecież miejskie) i wyszliśmy na szlak – zawisła nad nami czarna gęsta chmura. Zdążyliśmy przejść 700 metrów do granicy lasu – z chmury spadł rzęsisty deszcz. No cóż – deszcz to też pogoda. Założyliśmy na siebie wszystkie przeciwdeszczowe warstwy i szliśmy dalej. A deszcz towarzyszył podczas całej drogi na szczyt. I ze szczytu. Przestał padać właściwie dopiero, kiedy z lasu wyszliśmy, czyli 700 metrów przed parkingiem. Nasze pierwsze spotkanie z Górami Złotymi okazało się nad wyraz dżdżyste.

Szlak wzdłuż granicy polsko-czeskiej

Co poza tym, że było mokro? Przyjemny szlak prowadzący głównie przez las. Gdzieniegdzie z prześwitami na dalsze pasma gór. Idziemy wzdłuż granicy, a od połowy trasy granicą, co sprawiało, że Starszy miał uciechę. Raz, że od wizyty na Krzemieńcu w Bieszczadach (LINK) utarł się u nas niepisany lecz bardzo pilnowany zwyczaj gałka loda za każdą przekroczoną granicę. Dwa – to jest fajna zabawa: dziecko w jednym kraju, rodzice za słupkiem granicznym, a więc w drugim. Mnie samą to zawsze fascynuje – tak niewiele trzeba: kreski wytyczone na mapie, kamienny słupek, a zmienia się język, kultura, status materialny, styl życia.

Idziemy więc granicą, przewyższenie raczej równomierne, momentami czuć, że jest bardziej stromo, ale zasadniczo szlak typu dla każdego. Droga jest mocno ubita, mimo tego, że ciągle pada, nie ma większego błota. Wg. szlakówek 1h10min, ale na szczyt docieramy po niecałych 40 minutach. 

Borówkowa -szczyt i wieża widokowa

Borówkowa – 900 metrów n.p.m. Szczyt na granicy polsko-czeskiej. Wita nas wieża widokowa przypominająca na myśl basztę zamkową (w Kotlinie Kłodzkiej jest jeszcze kilka wież w tej stylistyce, to jednak pierwsza, do której my dotarliśmy). Po podejściu bliżej okazuje się, że to stalowa konstrukcja – jak na Jagodnej (LINK) otoczona drewnianym walcem. Co ciekawe – wieżom na Borówkowej się nie szczęści. Pierwszą postawiono jeszcze w XIX wieku, po niej dwie kolejne, ale wszystkie się zawaliły. Przed wojną stało tam nawet schronisko górskie, ale uległo dewastacji i w efekcie poddane zostało rozbiórce w połowie XX wieku. Czas na nowe – mamy nadzieję, że obecna wieża będzie miała lepszą passę. Poza budowlą stoi tam drewniany bufet i kilka zadaszonych wiat dla turystów.

Widoków niestety nie zaznaliśmy. A podobno są:) Chwila na wdrapanie się na wieżę, zdjęcia unoszących się nad lasami chmur i wracamy na dół. Zejście zajmuje nam 25 minut. Wychodzimy z lasu i i przestaje padać. Widać, mieliśmy trochę zmoknąć. 

ps. Borówki na trasie na Borówkową owszem były, aczkolwiek w ilościach niepowalających. W tej konkurencji Jagodna zdecydowanie wygrywa:)

Informacje praktyczne

  • Najwyższy punkt: 900m n.p.m.
  • Parking na Przęłęczy Lądeckiej jest duży bezpłatny
  • Na szczycie Borówkowej znajduje się bufet oraz zadaszone miejsca siedzące

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *